Z mapy usługowo-handlowej miasta znikają działające wiele lat restauracje (Zamkowa), butiki (Fashion by Ann), sklepy (Murmex, kiosk w Netto), banki (BNP Paribas).
Fakt, że powstają nowe restauracje i obiekty gastronomiczne w gminie, nie mówi jednak o jakiejś pozytywnej tendencji inwestowania w kapitał turystyczny miasteczka i gminy. Są to pojedyncze przypadki w ciągu kilku lat.
Zasługujące na pełne wsparcie i brawa za odwagę.
Absolutnie nie jest naszą rolą ani zamiarem oceniać przyczyny i zasadność decyzji poszczególnych przedsiębiorców. Każdy miał swoje powody. Jednak skala zjawiska może sugerować na stwierdzenie, że w Gniewie mamy kryzys społeczno-gospodarczy jeden z większych na przestrzeni lat.
Może wiązać się to z niewykorzystanym potencjałem turystyczno-gospodarczym jaki miasto miało w czasach dostępnych środków strukturalnych oraz rewitalizacją Starego Miasta przeprowadzoną bez wizji rozwojowej.
Do tego należy wymienić zupełną klapę w polityce proinwestycyjnej gminy. Znacznie lepiej wygląda ruch mieszkaniowy i budownictwo. Jednak by przeprowadzać się lub zostać w Gniewie, trzeba mieć więcej powodów niż możliwość kupna, wynajmu drogich mieszkań czy budowy domu na kredyt.
Martwi również hermetyzacja ruchu turystycznego na Wzgórzu Zamkowym i brak korelacji na poziomie produktu turystycznego miasto – zamek.
Zjawiska te od lat przekładają się na demografię naszej gminy i miasta. Niestety młodzi nie wiążą przyszłości z Gniewem. Jest to tendencja powszechna w małych i nierozwiniętych gospodarczo gminach, jednak my mamy to coś co wyróżnia nas na tle szarych miasteczek bez potencjału.
Liczba mieszkańców stopniowo spadała: z 16 326 (2011) do 16 155 (2013). W 2017–2019 obserwowano dalszy spadek z około 7 800 do 7 691 osób – podobnie maleją liczby w mieście i na wsiach
Liczba mieszkańców: 14 230 (spadek o ok.
Polska w liczbach
Liczba mieszkańców: 6 098 (spadek o ok.

