Gniew to miasto z duszą i historią. Ale dusza i historia nie załatwią tego, że człowiek chce zjeść porządny obiad, wypić kawę, kupić dziecku kurtkę albo iść do lekarza – nie jeżdżąc przy tym do Tczewa lub Pelplina. Codzienne życie mieszkańców coraz częściej wygląda jak kombinowanie: „skąd to wziąć?”, „gdzie załatwić?”, „do kogo jechać?”
Oto, czego realnie brakuje w Gniewie. Lista nie jest wydumana. To nasze podwórko, nasze bolączki.
1. Apteki – temat, który nie znika
Brak aptek całodobowych to stały problem, szczególnie w nagłych przypadkach. Niektóre placówki pracują do 18:00, nie ma rotacyjnych dyżurów w nocy czy weekend. Rodziny z małymi dziećmi, seniorzy – zostają bez pomocy, jeśli coś się dzieje po godzinach.
2. Wpłatomaty – czasem są, ale częściej „nieczynne”
Wpłatomaty to dzisiaj coś podstawowego. W Gniewie? Jeśli są – często nie działają.
Dla małych firm, starszych osób czy każdego, kto operuje gotówką – to codzienna frustracja. Jeżdżenie z gotówką po innych miastach nie powinno być normą.
3. Sklepy z tanimi tekstyliami i artykułami domowymi – totalna luka
Brakuje sklepów takich jak:
- Pepco, KiK, Action, Dealz
- Punktów z ubraniami dziecięcymi, szkolnymi artykułami, podstawowym wyposażeniem domu.
4. Restauracje i bary – czyli gdzie dobrze zjeść?
W Gniewie brakuje normalnych lokali gastronomicznych. Nie fast foodów, tylko:
- miejsca z ciepłym obiadem domowym (bar mleczny? marzenie);
- przyzwoitej restauracji na rodzinny obiad, spotkanie z przyjaciółmi;
- lokalu, gdzie można zjeść śniadanie, wegetariańskie danie, coś lokalnego.
Dobre jedzenie to nie tylko potrzeba, to też magnes dla turystów. Obecnie? Wiele lokali zamyka się, a nowe to głównie kebaby, burgery i pizzerie.
5. Parkingi – wieczny problem, zwłaszcza w centrum
Miejsc parkingowych ciągle brakuje – szczególnie przy urzędach, poczcie, głównych ulicach. Samochodów przybywa, ale przestrzeni nie. To utrudnia życie mieszkańcom i odstrasza odwiedzających.
6. Aktywności sportowe? Bardzo ograniczone
Młodzież i dorośli mają niewiele możliwości rozwoju sportowego:
- Brakuje zorganizowanych zajęć (np. sekcji siatkarskich, biegowych, tanecznych);
- Siłownia? Jedna, mała;
- Korty, hale, boiska – często niedostępne;
- Zajęcia dla kobiet, seniorów, osób po kontuzjach – praktycznie nie istnieją.
7. Atrakcje? W teorii – zamek. W praktyce – pustka
Turysta zobaczy zamek i… właściwie koniec. Mieszkaniec zna zamek od dziecka i… też nie ma co robić.
Brakuje:
- Małej sali zabaw, parku linowego, strefy aktywnej dla dzieci;
- Cyklicznych wydarzeń lokalnych – kino plenerowe, festyny rodzinne, zajęcia wakacyjne;
- Przestrzeni otwartych z atrakcjami nie tylko dla turystów, ale i mieszkańców.
8. Specjaliści medyczni – trzeba wyjechać, żeby się leczyć
Podstawowa opieka działa, ale:
- Neurolog, ortopeda, endokrynolog, laryngolog – wszyscy poza Gniewem.
- Badania specjalistyczne – również.
Brakuje nawet punktu pobrań z prawdziwego zdarzenia czy fizjoterapii.
9. Inne niedociągnięcia, które przeszkadzają w codzienności
- Ścieżki rowerowe – są, ale nieciągłe i słabo utrzymane;
- Zaniedbane miejsca publiczne – brakuje ławek, zieleni, estetyki;
Podsumowanie: Gniew potrzebuje nie zamków – tylko wygody życia
Nie oczekujemy galerii handlowej. Oczekujemy dostępu do lekarza, ciepłego posiłku, artykułów codziennego użytku i możliwości spędzenia wolnego czasu w swoim mieście.
Nie ma tu żadnych „wymysłów”. Jest tylko głos mieszkańca, który chce żyć w normalnych warunkach.
Podziel się swoją opinią:
📌 Czego Tobie najbardziej brakuje w Gniewie?
📌 Co Twoim zdaniem powinno powstać jako pierwsze?
Udostępnij, jeśli też czujesz, że Gniew zasługuje na więcej.


1 Comment