24 lutego, 2026
Wiadomości Gmina

🖤 Pożegnanie Andrzeja Połomskiego – człowieka, który widział więcej

Zawsze w dziennikarsko-reporterskiej parze z Krysią Paszkowską i „Dziennikiem Bałtyckim”. Byłeś z nami wtedy, gdy powstawały platformy dla bocianów, kiedy organizowaliśmy wystawy fotograficzne, gdy odbywały się protesty i manifestacje. Fotografowałeś i nagrywałeś także jedne z najważniejszych chwil w naszym życiu — ślub i wesele.

Zawsze fascynowało mnie takie reporterskie życie i w 2023 roku spotkaliśmy się na wspólnym reporterskim szlaku. Wtedy uchwyciłem Cię właśnie takiego — wyjątkowego, pozytywnego, zawsze pacyfistycznie nastawionego do świata.

Nasze ostatnie spotkanie… kiedy podwoziłem Cię do domu. Rozmawialiśmy o wszystkim, jakby podświadomie czując, że będzie to ostatnia rozmowa w tym wymiarze.

Nie mamy nic do dodania do słów Marcina Lipińskiego o Andrzeju… 🖤
Kolejny dobry człowiek przechodzi na tamtą stronę świata… A przez to ta, na której zostajemy, robi się coraz bardziej smutna i pusta…

Żegnaj Autostopowiczu w krótkich, jeansowych spodenkach i kapeluszu.
Do zobaczenia w nowym kadrze…
Nie zapomnimy o Tobie.


Słowa Marcina Lipińskiego:

„Andrzeju, dziękujemy, że nas widziałeś…

Są ludzie, którzy po prostu żyją, i tacy, którzy swoim istnieniem rozświetlają świat. Andrzej był takim światłem. Dziś ono zgasło, a rzeczywistość — którą tak kochał fotografować — stała się boleśnie mroczna.

Wszyscy znaliśmy go jako człowieka z aparatem w dłoniach. Ale Andrzej nie robił tylko zdjęć. On kolekcjonował ludzkie dusze. Miał ten rzadki dar, że widział w każdym człowieku dobro. Nieważne, czy stał przed nim burmistrz, czy zagubiony człowiek z marginesu — Andrzej patrzył na nich z tą samą, łagodną czułością. Nigdy o nikim nie powiedział złego słowa. W świecie, który potrafi być tak okrutny i oceniający, on był ciepłą przystanią.

Uczyłem się od niego patrzeć na ten świat. Nie na kompozycję czy światło, ale na człowieka. To on pokazał mi, że każdy z nas zasługuje na to, by zostać dostrzeżonym w swojej prawdziwości, bez lukru, ale z miłością.

Życie go nie oszczędzało. Przeszedł przez burze, przez ból i przez chorobę, która odbierała siły i nadzieję, ale nigdy nie odebrała mu uśmiechu. Mimo cierpienia, wciąż promieniał dobrem. To niesprawiedliwe, że takie serca gasną tak wcześnie.

Andrzeju, obiecaliśmy sobie wspólne plenery. Mieliśmy jeszcze tyle chwil zatrzymać w kadrze. Dziś StudioA stało się puste bez Ciebie. Wierzę jednak, że tam, gdzie teraz jesteś, światło jest idealne. Dziękuję Ci, że nauczyłeś mnie kochać ludzi takimi, jakimi są. Bez Ciebie nie byłbym tym, kim jestem.

Do zobaczenia, Przyjacielu. Twoje światło zostanie w nas na zawsze.”


🕯️ Pogrzeb Andrzeja Połomskiego odbędzie się w czwartek, 26 lutego o godz. 11:00 w Gniewie.

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *